środa, 25 września 2013

"Kobieta w czerni" czyli przesycona tajemniczą magią opowieść o stracie, rodzinie i strachu.

Tytuł polski: "Kobieta w czerni"
Tytuł oryginalny: "The Woman in Black"
Pierwsze wydanie polskie: 2012
Pierwsze wydanie: 1983
Stron: 255
Autor: Susan Hill - pisarka brytyjska, laureatka prestiżowych nagród literackich: Whitbread Award, Somerset Maugham Award, John Llewellyn Rhys Prize. Była nominowana do nagrody Bookera i zasiada w jury tej nagrody. Napisała wiele powieści, ale jej szczytowym osiągnięciem jest "Kobieta w czerni". W ostatnich latach zasłynęła serią kryminałów z inspektorem Serraillerem, które zajmują najwyższe miejsca na brytyjskich listach bestsellerów.

Treść: Spowity mgłą i tajemnicą Dom na Węgorzowych Moczarach góruje nad omiatanymi przez morskie wichry bagnami, odcięty od świata i niedostępny, gdy fale przypływu pochłoną Ławicę Dziewięciu Topielców - jedyną drogę, jaka łączy dom z lądem. Arthur Kipps, młody notariusz z Londynu, przyjeżdża na pogrzeb samotnej właścicielki domu, by uporządkować pozostawione przez zmarłą papiery. Nie wie jeszcze, co wydarzyło się przed laty w domu i na otaczających go bagnach. Nie wie, kim jest kobieta w czarnej sukni, która ukazuje mu się z oddali, lecz wkrótce odkryje przerażający sekret Domu na Węgorzowych Moczarach i pojmie, jak straszliwą zapowiedzią jest pojawienie się kobiety w czerni...

Według Esy: Jak już wspominałam w ostatnim odcinku "Książki na weekend", o istnieniu powieści "Kobieta w czerni" dowiedziałam się już po tym, jak obejrzałam jej najnowszą ekranizację, dlatego podczas czytania nie mogłam powstrzymać się od dokonywania porównań, które nie zawsze były korzystne dla książki... :) Pewnie obserwująca mnie troszkę dłużej część z Was wie, że podczas minionych już wakacji namiętnie zaczytywałam się w XIX-wiecznych powieściach gotyckich, więc kiedy tylko dowiedziałam się, że książka Susan Hill czerpie z ich najlepszych wzorców oraz nawiązuje do wielkiej klasyki gatunku - "Kobiety w bieli" (którą usiłuję znaleźć w antykwariatach), nie mogło mnie to nie zainteresować :) Musicie wiedzieć, że powieści gotyckie - szczególnie czytane po zmroku, bywają bardziej tajemnicze i nastrojowe od typowych horrorów... :) 
"Kobietę w czerni" celowo czytałam nocą i muszę przyznać, że jeżeli chodzi o bardzo specyficzny, przesiąknięty tajemnicą, jakąś nienazwaną magią klimat - jestem w pełni usatysfakcjonowana. W pewnym momencie przerwałam nawet lekturę i włączyłam radio, bo cóż... zaczęłam czuć się dziwnie we własnym, zacienionym pokoju ^^ Moje zachowanie może jednak wynikać również z tego, że nie jestem znawczynią horrorów i chyba nie tak trudno mnie przestraszyć - na dodatek w mojej głowie wyrył się obraz filmowej "Kobiety w czerni", którą często widzieliśmy w kadrze "kątem oka" :) 
Jeżeli macie ochotę na przeczytanie powieści Susan Hill, a jak do tej pory nie mieliście przyjemności obejrzeć filmu - polecam, bo raczej nie powinniście się czuć zawiedzeni. Jeżeli natomiast, tak jak było w moim przypadku, ekranizację macie już za sobą, książkę możecie sobie odpuścić (no chyba, że chcecie przekonać się na własnej skórze, jak będzie działać na Was powieść gotycka w formie pisanej). Zaznaczę, że w żadnym wypadku nie czuję się po przeczytaniu książki zawiedzona - dostałam to, co chciałam, czyli strach i tajemniczość :) Mimo wszystko jednak zmiany, jakich dokonali scenarzyści w fabule książki, bardzo przypadły mi do gustu, ponieważ według mnie sprawiły, że film był naprawdę ciekawy i trzymający w napięciu. Właśnie dlatego bardziej trafiła do mnie wersja filmowa, a podczas czytania wielokrotnie żałowałam, że Susan Hill nie wpadła na te same pomysły, co scenarzyści :)

28 komentarzy:

  1. Może kiedyś? Do filmu mnie nie ciągnęło, ale może skuszę się choć na książkę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Film oglądałam i po prostu byłam przerażona, zaś pojawiająca się kobieta wprawiała mnie w ataki serca, nie wiem czy sama bym go obejrzała;) za książkę podziękuję, jednak horrory i inne straszydła nie są dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam film i bardzo mi się podobał ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. film i książke notuję sobie i przeczytam, potem obejrzę, zdecydowanie wolę taką konieczność : pozdrawiam :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam wieeeeelką ochotę na film bo gra tam Daniel jednak jako mól książkowy najpierw postanowiłam przeczytać książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Filmu nie widziałam ale książka okazała się rozczarowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam okazje obejrzeć ten film i bardzo mi się podobał. Jestem ciekawa książki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Też próbowałam dorwać "Kobietę w bieli", ale bezskutecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie Daniel na zawsze pozostanie Harrym!
    Książkę powinnam przeczytać, chociażby ze względu na jej pochlebne recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam tylko film, całkiem dobrze go wspominam, miał swój klimat ;) Do tej książki mnie na razie nie ciągnie, ale nie mówię nie w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy to nie dziwne, że książkę wydano w Polsce dopiero po tylu latach? Czyżbyśmy mieli samych czytelników pofilmowych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba niestety na to wygląda... :) Zresztą bardzo często polskie przekłady pojawiają się po wielu latach :(

      Usuń
  12. Film był dziwny. Ale to przez to, że Daniel to nadal mały Harry :D
    Chociaż nie.. po prostu średnio mi się podobał.. więc po książkę raczej nie sięgnę..

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że pomysły w filmie były lepsze :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie przeczytam, a film również obejrzę, ale dopiero po książce :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Książkę mam już na półce od jakiegoś czasu, więc na sto procent ją niedługo przeczytam. Film też chciałabym poznać, ale jakoś nie mogę wyobrazić sobie Radcliffe'a w roli głównej w takiej opowieści.

    OdpowiedzUsuń
  16. Oglądałam film - prześwietny!! Mam nadzieję, że książka również okaże się dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  17. również oglądałam film, podobał mi się, więc po książkę też pewnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. oglądałam film, a dopóki nie przeczytałam Twojego posta, nie miałam pojęcia o istnieniu powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Postaram się zdobyć tę książkę najszybciej jak tylko się da. Fabuła zapowiada się co najmniej interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  20. Filmu raczej nie obejrze, bo sie boje, ale po ksiazke na pewno siegne:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Film mnie zachwycił, a nawet nie wiedziałam, że został nakręcony na podstawie książki :) Też uwielbiam powieści gotyckie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oglądałam film, jakoś nie przypadł mi do gustu (horrory to zdecydowanie nie mój gatunek filmowy). W sumie przeczytałabym książkę, gdyż czytając odczuwam większy strach (i tu będzie anomalia, bo uwielbiam horrory czytać) i szczerze mówiąc chciałabym przekonać się jaka jest literacka wersja "Kobiety w czerni".

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Film bardzo mi się podobał, ale książki jeszcze nie czytałam : )

    OdpowiedzUsuń
  24. Film całkiem fajny, taki klimatyczny. Muszę przeczytać tą książkę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeśli sięgnę, będzie to Twoja zasługa.

    OdpowiedzUsuń