poniedziałek, 1 września 2014

Co przeczytam we wrześniu ???


Nowy miesiąc. Nowe książki. Mój wrześniowy stosik jest wyjątkowo różnorodny. Thriller, powieść gotycka, zbiór opowiadań więziennych, poczet, bajeczka dla młodszych czytelników... :) Jeżeli jesteście ciekawi co jeszcze chodzi mi po głowie, to zapraszam do oglądania. 



Pozostaje mi mieć nadzieję, że skutecznie zachęciłam Was do przeczytania którejś z książek. :)

niedziela, 31 sierpnia 2014

RECENZJA: "W niewoli seksu" (K.S. Rutkowski)

TYTUŁ POLSKI: "W niewoli seksu"
AUTOR: K.S. Rutkowski
WYDAWNICTWO: Novae Res
ROK WYDANIA: 2014
STRON: 133

OPIS WYDAWCY:  "W niewoli seksu" to zbiór ostrych opowiadań obyczajowych, których bohaterami są mężczyźni. Znajdziemy tu facetów wikłających się w skomplikowane relacje, zmanipulowanych, cierpiących i gotowych zabić. Przemoc miesza się z seksem, a miłość z nienawiścią. Tutaj spotykamy się w miejscu, gdzie seks stanowi początek drogi, a czasem również jej koniec. Autor kolejny raz odsłania mroczne tajemnice, które dotyczą każdego z nas. 
     

O K.S. Rutkowskim: Ur. w 1974 roku. Autor twardej, męskiej prozy, która spotyka się zarówno z przychylnymi opiniami, jak i falą krytyki. Do tej pory wydał cztery książki: "Kryminał tango", "Brudne historie", "Chiński ekspres" oraz "W niewoli seksu". Rutkowski jest również współautorem galerii internetowej LADIES. Obecnie pracuje w Koszalinie.

STRONA AUTORA: KLIK

MOJA OPINIA: Nie sposób ukryć, że po sukcesie (sic!) "50 twarzy Greya" na rynku wydawniczym obserwujemy prawdziwy boom na "powieści" erotyczne. "Powieści", bo bardzo często namiętne sceny rozgrywające się pomiędzy głównymi bohaterami istnieją w pewnego rodzaju oderwaniu od fabuły, a przecież jak wiadomo, w dobrej książce wszystko powinno być "po coś", do czegoś prowadzić. Ze względu na - nie oszukujmy się - niski poziom większości erotyków, których autorzy nie potrafią wykorzystać potencjału drzemiącego w możliwości ujęcia miłości jako siły biologicznej, część czytelników zauważając pozycję o tytule kojarzącym się ze sferą seksualności omija ją szerokim łukiem zakładając z góry, że na jej kartach nie znajdzie niczego poza rozrywką niskich lotów... Niewiele brakowało, a dokładnie tak samo postąpiłabym i ja, kiedy trafiłam na zbiór opowiadań pt. "W niewoli seksu". Pomyślałam: "Boże. Kolejny Grey...".
Aby nikogo nie zmylił tytuł najnowszej książki Rutkowskiego, i aby nikt nawet nie próbował zestawiać go z bestsellerem (?!!!) E.L. James, napiszę wielkimi literami:
T O   N I E   J E S T   E R O T Y K !!!
Pewnie pomyśleliście teraz: "Jak to? Przecież tytuł sam na to wskazuje!". Odpowiem Wam: "Cóż... Rzeczywiście można tak pomyśleć, jednak jeżeli przeczytacie książkę, to najprawdopodobniej dojdziecie do wniosku, że tytuł po prostu nie mógł być inny...". Głównymi bohaterami wszystkich dwunastu opowiadań Rutkowskiego są mężczyźni. Niby różni, ale jednak podobni. Znajdują się w niewoli własnych żądz, słabości, przywodząc na myśl bohaterów antycznych tragedii, którym tylko wydawało się, że trzymają ster swojego życia. Na kartach książki spotykamy więc współczesnych Edypów, Ajgistosów, Kreonów, którzy pomimo szczerych chęci nie są w stanie przeciąć krępujących ich więzów popędu seksualnego. Cielesne żądze stają się motorem napędowym ich działań.
Wszystkie historie opowiedziane zostały z perspektywy mężczyzn, tak więc myślę, że przeczytanie opowiadań składających się na zbiór "W niewoli seksu" będzie ciekawym doświadczeniem szczególnie dla kobiet. W końcu nie tak często mamy okazję zobaczyć co "siedzi" w głowach osobników płci przeciwnej, a następnie skonfrontować to z własnym spojrzeniem na pewne sytuacje. Nie bez przyczyny mówi się przecież, że mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus... :)
Opowiadania napisane zostały nie pozbawionym mocnych słów językiem, który oddaje surowość opisywanych historii. "Noc inna niż wszystkie" pokazuje niestandardowy schemat uwodzenia, w którym to kobieta jest "siłą wyższą". Spore wrażenie może zrobić na czytelniku również między innymi opowiadanie pt. "Patrz na mnie!". Autor pokazuje w nim małżeństwo z dwudziestoletnim stażem, w którym dialogi już dawno zastąpione zostały monologami. Monologiem wewnętrznym męża i zewnętrznym - żony, co ostatecznie prowadzi do... (do czego prowadzi, tego dowiecie się po przeczytaniu).  
"-Tylko to potrafisz! Siedzieć przed tym pudłem i oglądać mecze! Nic więcej!!                                           Zasłonił twarz gazetą i uśmiechnął się. Jakie mecze? Nie znosił oglądać sportu. (...) Kochał zwierzęta i podróże, choć nie miał nawet rybek, a jeździł tylko palcem po mapie. Kiedyś, dawno temu, miał psa, ale zdechł. Ktoś go otruł. Do dziś podejrzewał o to żonę. (...) Nie było dla niej niczego gorszego od świadomości, że coś sprawiało mu przyjemność."
Być może rzeczywiście K.S. Rutkowski w swoich opowiadaniach nie odkrywa Ameryki, jednak wskazuje na wiele istotnych spraw, skłania do myślenia, pozostaje w pamięci czytelnika na dłużej, a to już sporo. Myślę, że warto przyjrzeć się twórczości tego pisarza, bo z całą pewnością jest nieszablonowa i zaskakująca. K.S. Rutkowski w swoich opowiadaniach opisuje marginalną część współczesnego świata, porusza tematy, którymi interesuje się niewielu. Jest bardzo dobrym obserwatorem. Obserwatorem, który nie boi się wziąć życia na klatę.
Warto przeczytać.

Za książkę dziękuję autorowi, jednak fakt ten nie miał wpływu na moją opinię.

piątek, 29 sierpnia 2014

RECENZJA: "Podróż na sto stóp" (Richard Morais)

TYTUŁ POLSKI: "Podróż na sto stóp"
TYTUŁ ORYGINALNY: "The Hundred-Foot Journey"
AUTOR: Richard Morais
PRZEKŁAD: Urszula Ruzik-Kulińska
WYDAWNICTWO: Bellona
ROK WYDANIA: 2014
STRON: 311

MOJA OPINIA:




Za książkę dziękuję wydwanictwu Bellona, jednak fakt ten nie miał wpływu na moją ocenę.

środa, 27 sierpnia 2014

RECENZJA: "Miłość i śmierć Krzysztofa Kamila" (Wiesław Budzyński)

TYTUŁ POLSKI: "Miłość i śmierć Krzysztofa Kamila"
AUTOR: Wiesław Budzyński
WYDAWNICTWO: M
MOJE WYDANIE: 2014
PIERWSZE WYDANIE: 1998
STRON: 336

OPIS WYDAWCY:  Książka Wiesława Budzyńskiego jest wynikiem wieloletniej wędrówki pisarza po śladach Baczyńskiego. Autor dotarł do ludzi z bliskiego otoczenia poety, w pewnym momencie zamieszkał nawet w tym samym domu, zbierał z podziwu godną rzetelnością czasami sprzeczne ze sobą relacje, dociekał prawdziwości faktów. Jako pierwszy poruszył zagadnienia przemiany ideowej poety, wskazał motywy, które skłoniły Baczyńskiego do walki o niepodległość, opisał jego rodzinne problemy, podał najbardziej wiarygodną i logiczną wersję śmierci... "Miłość i śmierć" to zapis wielkiej ponadtrzydziestoletniej przygody literackiej.
                                                                       
O WIESŁAWIE BUDZYŃSKIM: Pisarz ur. w 1948 roku. Biograf Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i Brunona Schulza. Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Ostatni żyjący członek kapituły Żelaznej Gwiazdy Wytrwałości. Autor kilkunastu książek o tematyce historyczno-literackiej, m.in. wielokrotnie wznawianej "Miłości i śmierci Krzysztofa Kamila", "Testamentu Krzysztofa Kamila", "Schulza pod kluczem", "Miasta Schulza", a także ostatnio wydanych : "Uczniowie Schulza" (2011) i "Miasto Lwów" (2012).  Jest także autorem opracowań i wyborów poezji Krzysztofa Kamila, spośród których warto wymienić "Kiedy się miłość śmiercią stała" oraz "Po stronie nadziei". Odznaczony przez Prezydenta RP Krzyżem Oficerskim Polonia Restituta, a także medalem "Gloria Artis" za zasługi dla Kultury Polskiej oraz medalem "Zasłużony dla Warszawy".



MOJA OPINIA: "Miłość i śmierć Krzysztofa Kamila" skończyłam czytać dokładnie w siedemdziesiąt lat i dwadzieścia trzy dni po przedwczesnej śmierci poety, którą to Czesław Miłosz skomentował w następujący sposób: "Tak przepadła największa nadzieja polskiej poezji.". W słowach "poety myśli trudnej" jest sporo prawdy, jednak autor publikacji poświęconej Krzysztofowi Baczyńskiemu, Wiesław Budzyński, stawia przede wszystkim na możliwie najdokładniejsze odtworzenie życia ojca m.in. "Elegii o...[chłopcu polskim]" oraz ustalenie najbardziej logicznej i prawdziwej spośród wszystkich istniejących, wersji śmierci poety.
"Raz - dwa - trzy - cztery -
niech ambasador nosi ordery,
nam jedna szarża do nieba wzwyż,
i jeden order nad grobem krzyż."
 Dzięki uporowi Budzyńskiego, który sporą część swojego życia poświęcił wydzieraniu mrokom historii nawet najbardziej (z pozoru) błahych informacji na temat Krzysztofa Kamila, poznajemy niezwykłą, weryfikującą mit polskiego twórcy i patrioty opowieść. Aż do tej pory nie mogę wyjść z podziwu dla dociekliwości autora biografii, który do wspomnień ludzi, którzy mieli okazję zetknąć się z Baczyńskim niejednokrotnie docierał niemal w ostatniej chwili. Zgromadzenie przez niego tak pokaźnej ilości materiału na temat poety umożliwiło zrekonstruowanie wielu budzących wątpliwości wydarzeń, przy jednoczesnym uniknięciu wpadnięcia w pułapkę bagatelizacji sprzeczności i pozornie mało prawdopodobnych wersji. 
"Nam pod hełmy zaglądać nie trzeba,
na legendę gwiżdżemy i śmierć,
nam wystarczy piosenka żołnierza,
w rytmie kroków zaklęta i serc.
(...) Nie będziemy nikomu tłomaczyć,
skąd i dokąd, dlaczego i co?
Wolną Polskę spod gruzów rozpaczy
naszą walką dźwigniemy i krwią..."
Wiesław Budzyński, czego dowodem jest piąte już wydanie "Miłości i śmierci...", wciąż uzupełnia informacje na temat poety. W publikacji urzekła mnie właśnie ta niemal detektywistyczna dążność jej autora do odtwarzania wydarzeń. Typowa biografia obejmuje okres od narodzin do śmierci, jednak w tym przypadku pole "badań" Budzyńskiego jest szersze. Autor pokusił się bowiem o próbę znalezienia odpowiedzi na pytanie, które przed nim zadawali sobie między innymi Jerzy Zawieyski i Jerzy Andrzejewski: "Kim byłby, gdyby przeżył [Baczyński]?". Pewną wskazówką mogą być powojenne losy jego konspiracyjnych kolegów, które autor stara się przynajmniej w pewnym stopniu przybliżyć czytelnikowi.
Krzysztof Kamil Baczyński
Napisana przez Wiesława Budzyńskiego biografia Krzysztofa Kamila pozwoliła mi również poznać wiele ciekawostek zarówno na temat rodziny poety, jak i jego samego. Zdradzę Wam dwie z nich. Baczyński miał po sześć palców u nóg i lubił zupę szczawiową... :)
Najnowsze wydanie "Miłości i śmierci...", czyli to, które trafiło w moje ręce, spełnia wszystkie wymogi, jakie stawiam biografiom. Publikacja ukazała się na dobrej jakości papierze, obfituje w liczne zdjęcia i skany dokumentów. Zadbano również o umieszczenie mapy centrum Warszawy z połowy lat 30., na której oznaczone zostały ważniejsze miejsca występujące w książce. Twarda oprawa gwarantuje z kolei, że opowieść o Krzysztofie Baczyńskim będzie mogła służyć nam przez całe lata.

"Bo nie ma rozerwania, choć rozerwane słowa,
bo nie ma zapomnienia, choć życie nas zapomni;
z brzęczących kręgów nieba ja w ciebie, a ty do mnie
płyniemy."



Za książkę dziękuję wydawnictwu M, jednak fakt ten nie miał wpływu na moją ocenę.