poniedziałek, 19 sierpnia 2013

"Święty Ojciec Pio - Cyrenejczyk dla wszystkich" czyli biografia tego, który cierpiał pokornie...

Tytuł polski: "Święty Ojciec Pio - Cyrenejczyk dla wszystkich"
Tytuł oryginalny: "Il beato Padre Pio da Pietrelcina - Cireneo di tutti"
Pierwsze wydanie: 1974
Pierwsze wydanie polskie: 2002
Stron: 432
Autor: Ojciec Alessandro da Ripabottoni - duchowy współbrat w życiu zakonnym i kapłańskim, wkrótce po śmierci Ojca Pio, która nastąpiła w 1968 r. zabrał się za żmudną pracę, by rzetelnie przedstawić biografię stygmatyka.

Treść: Książka przedstawia Ojca Pio jako Cyrenejczyka dla wszystkich, wielkodusznego współpracownika Chrystusa w Jego misji zbawienia braci. Jest jedyną oficjalną biografią Ojca Pio, na podstawie której odbywały się jego procesy beatyfikacyjny i kanonizacyjny. Istotną wartością tej biografii jest jej źródłowe, rzeczowe opracowanie. Autor obficie czerpie ze źródeł, do których należą listy Ojca Pio, kroniki klasztorne oraz wypowiedzi naocznych świadków. Tej biografii nie da się czytać bez medytacji, non stop czy tylko dla zaspokojenia ludzkiej ciekawości, dla doznania mocnych wrażeń. Obfitość niezwykłych wydarzeń w życiu Ojca Pio może przyprawić o zawrót głowy, racjonalistów skłonić do stwierdzenia: "To niemożliwe, aby było prawdziwe".

Według Esy: Dlaczego spośród szerokiego wyboru książek opublikowanych przez wydawnictwo M zdecydowałam się właśnie na biografię Ojca Pio, podczas gdy mogłam sięgnąć po pełną zwrotów akcji powieść albo wywiad ze znanym aktorem? Powód był dość prosty. Zazwyczaj mam spore problemy z wiarą w to, czego nie można jakoś naukowo udowodnić - niby wiem, że cuda i trudne do wytłumaczenia zjawiska istnieją, ale zawsze mam co do nich całą masę pytań, na które odpowiedzi bardzo trudno mi znaleźć, a czasami staje się to wręcz niemożliwe... Co więcej, wychodzę z założenia, że skoro jestem osobą wierzącą, nie chciałabym być nią tylko na papierze, ale najzwyczajniej w świecie NAPRAWDĘ wierzyć w to, w co powinnam. Nie oszukujmy się - to jest trudne :) Poznanie biografii Ojca Pio wydało mi się ciekawym sposobem na skłonienie się do refleksji nad dokonywanymi z dnia na dzień wyborami, bo po pierwsze Ojciec Pio właściwie całe swoje życie miał do czynienia ze zjawiskami, które według wielu z nas mogły uchodzić za prawdziwe tylko w czasach średniowiecza, a po drugie, jeżeli można tak powiedzieć jest "świeżym" świętym, ponieważ jeszcze w latach 60. stąpał po ziemi :) 

Jedyna oficjalna biografia Świętego Ojca Pio ma zarówno swoje plusy, jak i minusy, które pojawiają się w zależności od tego, z jakim nastawieniem zabieramy się za czytanie. Od razu zaznaczam, że książki nie polecam osobom szukającym tylko i wyłącznie sensacji (cały szereg zjawisk mistycznych, mrożące krew w żyłach działanie szatana), choć być może wtedy podczas lektury uszczypnie je sumienie? Za niewątpliwy plus można uznać fakt, że autorem biografii jest współbrat Ojca Pio, który, jak wynika z kart książki, obserwował go bardzo uważnie. Podczas czytania bywało, że drażniły mnie kilkukrotne powtórzenia dokładnie tych samych fragmentów źródłowych oraz bardzo częste pomijanie konkretnych, dość istotnych nazwisk i zastępowanie ich zwrotem "ten mężczyzna"... Rozumiem, że czasami w grę może wchodzić czyjaś anonimowość, ale były fragmenty, w których takie uchybienia bywały rażące, bo przecież życiorys powinien nas do danej osoby przekonywać, a nie wprawiać w jeszcze większe niedowierzanie... Spotkałam się z głosami, jakoby w książce przydały się obrazki. Być może, ale według mnie to właśnie ich brak można uznać za plus, bo dzięki temu nic nas nie rozprasza, a akurat ta pozycja idealnie nadaje się do czytania wolnego, połączonego z medytacją - bez niej zjawiska nadprzyrodzone będą dla nas tak samo, a może nawet bardziej niezrozumiałe, niż przed rozpoczęciem lektury :) Alessandro da Ripabottoni mimo pewnych uchybień, które możemy znaleźć w jego książce, zarówno dzięki swojej gorliwości jak i "hojnemu" opieraniu się na materiałach źródłowych, takich jak np. listy Ojca Pio sprawił, że postać świętego z pewnością pozostanie w mojej głowie na bardzo długo i wprawi w zadumę, a przecież właśnie o to mi chodziło :)
Podsumowując, książkę polecam wszystkim tym, którzy potrzebują chwili wytchnienia i szukają dobrych wzorców do naśladowania. Jak bardzo słusznie zauważył autor, Ojciec Pio był człowiekiem zwyczajnym, ludzkim, który tak jak my musiał walczyć z przeciwnościami losu, a niejednokrotnie z samym sobą...









Za książkę dziękuję wydawnictwu:


Na mapie świata stawiam kolejną czerwoną kropkę :) Jeżeli macie ochotę przyłączyć się do zaproponowanej przeze mnie literackiej podróży, to jest mi bardzo miło :) Proszę jedynie o wspomnienie o tym, że to ja coś takiego wymyśliłam :) Chętnie będę śledzić Waszą podróż :) Więcej o projekcie, możecie przeczytać TUTAJ :)


14 komentarzy:

  1. nie czytałam choć pewnie powinnam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla wierzących ta postać jest kimś niezwykle ważnym i myślę, że i ja chętnie sięgnę kiedyś po tę pozycję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Biografię Ojca Pio znam tylko pobieżnie, więc może kiedyś się skuszę na taką papierową wersję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię biorafie jednak ta książka to nie moja broszka.


    Nominowałam Cię do Liebster blog. Szczegóły znajdziesz u mnie na blogu :)
    Pozdrawiam ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię biografie, a Ojciec Pio to bardzo ciekawa osoba, o której chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej, tak więc przeczytam jeśli znajdę chwilę czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja także bardzo lubie biografie, a 'Ojciec Pio' to postać, którą bardziej się zainteresowałam na religii.

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje klimaty, więc chętnie bym przeczytała.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Raczej nie moje klimaty ;)
    Zapraszam do siebie w wolnej chwili :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem, czy sięgnę akurat po tę pozycję, ale muszę zapoznać się z biografią ojca Pio.

    OdpowiedzUsuń
  10. Będzie w moim stosiku.

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja z chęcią sięgnę po biografię ks. Pio :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Swojego czasu, dobre kilka lat temu oglądałam film o ojcu Pio i bardzo zapadł mi w pamięć, a jego osoba niezwykle mnie fascynowała. Z biegiem czasu jakoś przestałam się nad jego życiem zastanawiać, ale cieszę się, że powstała taka książka - z pewnością po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Widziałam film i przeczytałam 2 książki dotyczące życia ojca PIO. Jestem zafascynowana tą postacią.

    OdpowiedzUsuń