środa, 31 lipca 2013

"Miłość staropolska" podpatrzona przez uchylone drzwi do sypialni królów oraz skromnych, wiejskich zagród...

Tytuł: "Miłość staropolska"
Pierwsze wydanie: 2007
Stron: 273
Autor: Agnieszka Lisak - jeżeli chcesz dowiedzieć się o niej czegoś więcej, kliknij TUTAJ.

Treść: W staropolskiej alkowie działo się naprawdę wiele. Nasi pradziadowie podlegali tym samym słabościom i pragnieniom, co my: potrzebie miłości, bliskości drugiego człowieka, pożądaniu. Pod aksamitnym kubrakiem zdobionym drogimi kamieniami, pod pancerzem zbroi dokładnie tak samo biło i pękało z miłości serce jak pod współczesnym garniturem. W książce spotkają czytelnicy zwykłych ludzi z ich namiętnościami - w sypialni, w nocnej koszuli, w plątaninie wątpliwości. W czasach staropolskich podobnie jak i dziś, każda dziewczyna marzyła o wielkiej, dozgonnej miłości. Śpiewano o niej piosenki, zaczytywano się w romansach, korzystano z porad wróżek. Niestety nie każdej pannie dane było wyjść za mąż z miłości. O zamęściu bowiem decydowała zwykle wola rodziców, którzy z racji wieku i doświadczenia uważali, że lepiej wybiorą kandydata do ręki córki.

Według Esy: Książkami autorstwa Agnieszki Lisak zainteresowałam się już jakiś czas temu dzięki  pozytywnym recenzjom, na które trafiałam buszując po internecie. Kiedy w końcu "Miłość staropolska" wpadła w moje ręce, nie mogłam doczekać się, aż znajdę czas, aby ją przeczytać, tym samym pogłębiając moją wiedzę historyczną o pomijane w podręcznikach, a przecież niejednokrotnie wprawiające w autentyczne zdumienie fakty zza drzwi zarówno królewskich sypialni, jak i wiejskich gospodarstw... Jeżeli z przeróżnych względów nie przepadacie za historią (zraził Was do niej szkolny nauczyciel lub nie "kręcą" Was "suche" daty i wydarzenia), to myślę, że książka Agnieszki Lisak będzie wręcz DOSKONAŁYM  sposobem na przekonanie się co do tego, że odległe czasy nie muszą być nudne, pozbawione "ikry"... :)

Agnieszka Lisak (źródło: Wikipedia)
Na kartach "Miłości staropolskiej" mamy do czynienia z historią podaną w przystępny, ciekawy i... pikantny sposób, co sprawia, że nie mogłam oderwać się od czytania! Autorka za cel postawiła sobie pokazanie współczesnemu, często przyzwyczajonemu do zupełnie innego typu literatury czytelnikowi, że nasze prababki żyjące wieki temu, tak naprawdę były do nas bardzo podobne - również chciały odnaleźć swoją drugą połówkę, przeżywały zawody miłosne, miały problemy ze znalezieniem wspólnego języka z rodzicami... Świat miłosnych perypetii w jakim żyli nasi przodkowie na kartach książki przypomina barwą, przyciągającą wzrok karuzelę, a może nawet popularne portale plotkarskie, próbujące odkryć każdy szczegół życia prywatnego zaglądając przez dziurkę od klucza do pałacowych komnat, lub zza płotu, do wiejskiej zagrody... Po lekturze "Miłości staropolskiej" dowiedziałam się nie tylko dlaczego tak ważne było wydanie panny za mąż zwracając uwagę na majątek wybranka, ale także jakie niebezpieczeństwa czekały starą pannę oraz jak dbano o urodę... :) Poznałam losy nieszczęśliwych żon Zygmunta Augusta oraz odkryłam sekret powodzenia, jakim pośród młodych panien cieszył się król czy też Pan z pobliskiego dworku :) Dodatkowo utwierdziłam się w przekonaniu, że życie w dawnej Polsce pod względem barwności nie ustępowało temu, jakie odnajdziemy na kartach powieści np. Philippy Gregory, ponieważ nie jeden Henryk czaił się pomiędzy wiejskimi chałupkami... :) Jedyny minus, jakiego się dopatrzyłam, to częste powoływanie się na te same cytaty ze źródeł, jednak mimo wszystko książkę polecam zarówno tym, którzy mają ochotę spojrzeć na historię z troszkę innej perspektywy, jak i tym, którzy zazwyczaj podobnych publikacji unikają... :) Pozostaje mi jeszcze dodać, że jeżeli nie "kręci" Was dawne życie na ziemiach Polski, możecie zainteresować się innymi książkami Angieszki Lisak: "Miłość, kobieta i małżeństwo w XIX wieku" oraz "Życie towarzyskie w XIX wieku" :)

Na mapie świata stawiam kolejną czerwoną kropkę :) Jeżeli macie ochotę przyłączyć się do zaproponowanej przeze mnie literackiej podróży, to jest mi bardzo miło :) Proszę jedynie o wspomnienie o tym, że to ja coś takiego wymyśliłam :) Chętnie będę śledzić Waszą podróż :) Więcej o projekcie, możecie przeczytać TUTAJ :)



12 komentarzy:

  1. Książka może być na prawdę ciekawa. Zainteresowałaś mnie i zabieram sie za szukanie powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam tę książkę i bardzo miło ją wspominam. Za historią nie przepadam, ale wydarzenia podane w takiej formie jak najbardziej do mnie trafiły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam historyczne książki,i tą muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też myślę, że to może być ciekawa lektura. może się skuszę w długie zimowe wieczory na jej przeczytanie

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam książki, które pozwalają przeciętnemu Kowalskiemu przenieść się w zupełnie inne czasy. Zapamiętam sobie tytuł tej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej, nominowałam Cię do Libster Blog, zapraszam ;) Mam nadzieję, że przyjemnie będzie się Tobie odpowiadać na pytania. ;)

    http://dzosefinn.blogspot.com/2013/08/witajcie-kochani-jak-mijaja-wamwakacje.html

    Pozdrawiam!
    D. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z chęcią wybiorę tę książkę na wakacje! :) Pozdrawiam, Livresland :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa książka. Zapisuję na swojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ksiązka wydaje sie być bardzo interesująca, z chęcią dopisze ją do swojej listy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam,
    chciałabym nominować Twój blog w konkursie-zabawie ‘Libster blog’! ..a także zachęcić do wzięcia udziału w tymże blogowym przedsięwzięciu. Więcej informacji znajdziesz u mnie, poniżej podaję adres:
    http://retrams.blogspot.com/p/blog-page.html
    Uważam, że powinniśmy wzajemnie brać udział w takich akcjach, by poznawać swoje gusta czytelnicze i nas samych :)

    OdpowiedzUsuń