piątek, 24 lipca 2015

"CZARNE NENUFARY" (Michel Bussi) - MOJA OPINIA + 30 DAY BOOK CHALLENGE - DZIEŃ 6.

TYTUŁ POLSKI: "Czarne nenufary"
TYTUŁ ORYGINALNY: "Nympheas noirs"
AUTOR: Michel Bussi
PRZEKŁAD: Maria Braunstein
WYDAWNICTWO: Świat Książki
ROK WYDANIA: 2015
STRON: 424



Na dzisiaj to jeszcze nie wszystko, bo oprócz nowej recenzji muszę przecież odpowiedzieć na kolejne pytanie :). Jeżeli przegapiliście poprzednie posty z tego cyklu - nic straconego. Wystarczy, że zajrzycie do zakładki "30 DAY BOOK CHALLENGE" (pod nagłówkiem bloga).






*** DZIEŃ 6. ***  
KSIĄŻKA, KTÓRA SPRAWIA, ŻE JESTEŚ SMUTNA


"CZARNE NENUFARY" (Michel Bussi)

Tak jest. Doszłam do wniosku, że "Czarne nenufary" sprawiają, że jestem smutna. Dlaczego? Odsyłam do recenzji zamieszczonej powyżej :).


7 komentarzy:

  1. Bardzo mnie ta książka zaciekawiła. Szczególnie dlatego, że motyw nenufarów już gdzieś spotkałam.. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam jeszcze o tej książce, ale chyba będę musiała kiedyś zwrócić na nią uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Intrygująco! Niby niespieszna, leniwa atmosfera, a jednak morderstwo, tajemnice i zaskakujące zakończenie :) Zwrócę na nią uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czas zatem bym zaczęła Czarne nenufary czytać. W dodatku od pewnego czasu czekają na półce. Bardzo ciekawa recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nenufary kojarzą mi się tylko z Calineczką i tym, jak wredna ropucha ją przetrzymywała na żonę dla swojego syna :P. Czarne nenufary brzmią za to baaardzo tajemniczo....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne skojarzenie! Mnie przywołują też na myśl książkę Dąbrowskiej (Noce i dnie). ;)

      Usuń
  6. Ja to bym miała problem z wybraniem jednej książki, która mnie zasmuca, bo uwielbiam historie łamiące serca i tyle ich poznaję, że trudno byłoby mi się zdecydować. ;)

    OdpowiedzUsuń