środa, 8 stycznia 2014

"I stała się ciemność" Marcina Wolskiego czyli o Polsce lat 70. z przymrużeniem oka ;)


TYTUŁ: "I stała się ciemność"
WYDAWNICTWO: Wydawnictwo M
ROK WYDANIA: 2013
STRON: 276
OPRAWA: miękka
*LITERATURA POLSKA*

KRÓTKO O MARCINIE WOLSKIM: Urodzony w 1947 roku w Łodzi polski pisarz, dziennikarz i satyryk. Ukończył historię na Uniwersytecie Warszawskim. Przez wiele lat współpracował z Programem 3 Polskiego Radia, gdzie w latach 1974-1981 prezentowana była audycja satyryczna "60 minut na godzinę". Podczas stanu wojennego zwolniony z pracy z zakazem zatrudnienia w mediach. Od stycznia 2013 roku jest publicystą tygodnika "Do rzeczy".
I jeszcze jedno - w pomyśle na film "Seksmisja" można zauważyć związki z "Matriarchatem" Wolskiego (chyba będę musiała to sprawdzić) :)

Z OKŁADKI: Proponowana publikacja to  zbór opowiadań autorstwa Marcina Wolskiego. Utwory, niepublikowane dotychczas, powstały w oparciu o najbardziej popularne słuchowiska legendarnej już dziś audycji radiowej 60 minut na godzinęTytułowe I STAŁA SIĘ CIEMNOŚĆ to pełne humoru i komizmu przygody reportera, odwiedzającego kopalnie w Czartowej, który odkrywa zaskakujące zakamarki piekła. Znakomite opowiadania  pełne absurdalnego dowcipu  i aluzji socjologiczno - politycznych, ukazujące Polskę końca lat 70. XX wieku.

WEDŁUG ESY: Ostatnio na moim blogu królowały videorecenzje, dlatego dzisiaj post specjalnie dla tych z Was, którzy zamiast słuchać, wolą czytać :) 
Książką Marcina Wolskiego zainteresowałam się z dwóch powodów. Po pierwsze, ponieważ sesja zbliża się wielkimi krokami miałam ochotę na zbiór opowiadań. Chciałam poznać kilka nowych, krótkich historii, które mogłabym czytać podczas przerw w nauce. Po drugie, długie, zimowe wieczory sprawiają, że mam ochotę na czytanie tajemniczych, mrożących krew w żyłach opowieści. Cóż. Typowej grozy w opowiadaniach Marcina Wolskiego nie znalazłam i prawdę mówiąc nie powinno mnie to zdziwić, skoro przedstawiają one Polskę lat 70. z przymrużeniem oka, ale... nic nie poradzę na to, że ilekroć spojrzę na okładkę spodziewam się zobaczyć wyłaniającego się z mgły hrabiego Draculę :)
Książka zawiera dwa dłuższe opowiadania (w tym moje ulubione, tytułowe "I stała się ciemność") oraz ponad dwadzieścia krótszych, o tak intrygujących tytułach jak np."Koza ofiarna" czy "Demon". Dla każdego coś ciekawego :) Pomimo tego, że opowiadania zostały napisane przez autora jeszcze w latach 70. i że są satyrą na ówczesną rzeczywistość, przez te kilkadziesiąt lat nie straciły na wartości, a jeżeli po ich przeczytaniu zdobędziemy się na chwilę refleksji, to dojdziemy do wniosku, że ich ponadczasowość może... przerażać... ;) Niby w telewizji oglądamy inne osoby niż trzydzieści, czy czterdzieści lat temu, a jednak kiedy przyjrzymy się im bliżej, dojdziemy do wniosku, że różnice pomiędzy nimi wcale nie są tak ogromne, jak początkowo się nam wydawało... Sylwetki ludzi przedstawionych na kartach opowiadań Wolskiego mogą wydać się nam znajome... 
Książkę przeczytałam naprawdę szybko i z prawdziwą przyjemnością, a jej okładką do tej pory nie mogę przestać się zachwycać. Chyba ma w sobie to hipnotyzujące "coś". Lubicie powieści obyczajowe? Polecam. Fantastykę? Polecam. Kryminały? POLECAM! :) Tak jak wspominałam - absolutnie każdy znajdzie w książce Marcina Wolskiego opowiadania, które zapamięta na bardzo, bardzo długo. Opowiadania, które  będzie zaliczał do swoich ulubionych. Ponadto jest to pozycja idealna dla wszystkich tych, którzy nie mają czasu na czytanie opasłych powieści :) 

Za książkę dziękuję:


Fakt ten nie miał wpływu na moją recenzję.

DLA ZAINTERESOWANYCH! Poniżej możecie obejrzeć fragment audycji "60 minut na godzinę", nadawanej w radiowej "Trójce" w latach 70., w oparciu o którą powstały niepublikowane dotychczas opowiadania Marcina Wolskiego.

6 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tej książce, ale może kiedyś przeczytam :D
    Pozdrawiam literacko : >

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zdecydowanie bardziej wolę czytać, niż słuchać :D Więc post idealny dla mnie :)
    Opowiadania bardzo lubię, a lata 70 wcale mi nie przeszkadzają, a wręcz przeciwnie, sprawiają, że jeszcze bardziej chcę je przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze słyszę o tej książkę, a już mnie zainteresowała. Będę musiała się za nią rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  4. O to może być coś dla mnie :-D

    OdpowiedzUsuń