sobota, 28 stycznia 2017

HERBACIANY TAG KSIĄŻKOWY

1 komentarz:

  1. Oto moje herbaciane typy (mam nadzieję, że nie pokręcę kolejności):
    1. Ulubiony klasyk: "Mistrz i Małgorzata" Bułhakowa i "Sklepy cynamonowe" Schulza.
    2. Książka przy której zasypiam: "W poszukiwaniu straconego czasu" Prousta. Czytałam ładnych parę lat temu, kojarzy mi się głównie ze znużeniem i sennością.I "Lem. Mrożek. Listy" - lepiej czytać rano, wieczorami trudno mi było przez nią przebrnąć, chociaż jest i zabawna i arcyciekawa.
    3. Książka, której bohaterowie się przemieszczają: "Mój chłopiec, motor i ja." Haliny Korolec - Bujakowskiej. Rewelacyjna, wciągająca książka autobiograficzna. Halina wraz z mężem Stanisławem wyruszają w podróż poślubną do Chin. Motorem. w 1934 roku. Czytałam dawno a pamiętam doskonale!
    4. Książka, której poświęca się zbyt mało uwagi: "Godzina czarownic"Anne Rice. Wydaje mi się, że inne jej książki są o wiele bardziej popularne a saga o czarownicach trochę zapomniana. Niesłusznie bo i fabuła i styl - znakomite. Trudno wybrać tylko jedną książkę...więc na drugim miejscu byłby "Mag" Fowlesa, o którym mało kto wspomina a przecież warto. I książka, która być może dla studentów polonistyki i nauczycieli nie jest niczym niezwykłym - "Wspomnienia" Moniki Żeromskiej. Trafiłam na nie przez przypadek, ale zakochałam się bez reszty.
    5. Niesłusznie popularna: "Król kruków" Stiefvater. Saga, o której jest bardzo głośno na booktubie, która opiera się na ciekawym pomyśle, ale czegoś jej brakuje. Tempo jest zbyt wolne. To jest ten, niezbyt częsty przypadek, kiedy film mógłby być ciekawszy od książki.
    6. Książka, która rozkręca się z czasem - "Spiski" Kuczoka. Kupiłam w ciemno, początek był dla mnie trudny, ale potem zakochałam się w tej historii i misiołakach.
    7. Książka, którą czytano mi na dobranoc: Mama czytała mi setki książek..ale pamiętam dwie, które zamiast utulić mnie do snu wywołały histeryczny płacz.."Małą księżniczkę" Burnett i "Rogasia z Doliny Roztoki" Kownackiej. Umierający rodzic i ranne zwierze to do dzisiaj są dla mnie tematy skrajnie wzruszające..
    8. Ulubiona lekka książka: "Jeżycjada" Musierowicz, "Pat ze Srebrnego Gaju" Montgomery, książki Andrusa i blog w formie książkowej Umer i Poniedzielskiego, no i wszystkie rozmowy z Czubaszek.
    9. Książka, która zmroziła mi krew w żyłach: "Polska odwraca oczy" reportaże Kopińskiej. Straszne.

    Uff. Ciekawie czasem poprzypominać sobie przeczytane książki i zastanowić się nieco .. Fajny tag, muszę w końcu sięgnąć po "Starą Słaboniową..."
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń